Możecie sobie wyobrazić radość
malucha gdy został wprowadzony do pokoju, w którym rozbłysły lampki domków i sygnalizacji, a przepiękne
lokomotywy ciągnęły wagony. Przez lata podstawówki spory kawałek sklejki, chowany za szafą, na
którym była zmontowana prosta stacja kolejowa, robił za największą atrakcję
wszystkich świąt, ferii i wakacji. W ostatnich klasach podstawówki moje
zainteresowanie skupiło się na TeTetce jako mniejszej i "mieszczącej się na
stole". Drogą kolejnych wymian z kolegami, stałem się posiadaczem zestawu
startowego Shinkansen.
Od końca szkoły średniej kolejka została "odstawiona"
ale nigdy nie była zapomniana. Przez ponad 20 lat kolejka była składowana
w kartonach i tylko sporadycznie, na święta, była rozkładana po całym mieszkaniu.
Podczas targów TRAKO 2005 powróciły
sentymenty i postanowiłem wrócić do zarzuconego hobby na poważnie. Warunki lokalowe, odchowane
potomstwo i akceptująca żona, stworzyły przyjazną atmosferę do realizacji planów.
W
dobie Internetu (komputery to moja praca i druga/trzecia miłość) dzięki Sieci, poznałem wielu
nowych kolegów i pasjonatów TeTetki.
ForumTT oraz wcześniejszy
Martel stały
się moją codzienną lekturą. Od stycznia 2007 została mi powierzona zaszczytna
funkcja administratora ForumTT.
Comiesięczne spotkania
PTMKŻ w Gdyni oraz inne
cykliczne imprezy TeTetkowe pozwoliły mi na osobiste poznanie ludzi znanych
tylko z Sieci. Ich bezinteresowna pomoc i zaangażowanie w sprawy TeTetki
wielokrotnie pomogły mi w osiągnięciu "niemożliwego". Staliśmy się jedną
TeTetkową rodziną.
Polska jest tylko częścią rodziny TeTetkowej.
Czesi, Niemcy, Rosjanie oraz i inne nacje, tak samo jak my, kochają skalę 1:120.
Kontakty z nimi udowadniają, że prawdziwa miłość - do TT - nie zna granic !
| 14.023 wizyta na tej stronie. | Rumia, czerwiec 2008. |